Powrót na stronę główną Powrót do działu o książkach


Recenzja zbioru opowiadań "Gorsze światy" Cezarego Michalskiego


 



           18 września 2010 r.
           "Gorsze światy" Cezarego Michalskiego to męcząca lektura. Nie "wymagająca" czy "ambitna". Po prostu męcząca. Bo też niewiele rzeczy potrafiło mnie zmęczyć tak, jak tych sześć odsłon, czy też wariacji na temat jak to się autorowi nie podobają efekty przemian ustrojowych i jakie dostrzega w nich niebezpieczeństwa.
           Pisarstwo wyraźnie światopoglądowe nie jest niczym niecodziennym. Można to lubić, czy przynajmniej tolerować, można się zgadzać (wtedy jest łatwiej), lub całkowicie nie podzielać stanowiska autora. Ale zjawisko, czy to pochwalamy, czy nie, występuje w przyrodzie całkiem często. Ba, na tyle często, żeby można było nawet pokusić się o pewne porównania. Pierwsze, co w tym kontekście rzuca mi się na klawiaturę, to Szczepan Twardoch.
           Nie sposób kwestionować twierdzenia o tym, że Szczepan Twardoch jest pisarzem, który nie stroni (delikatnie mówiąc) od prezentowania swojego światopoglądu i swoich ocen czy sympatii politycznych w pisarstwie. Akurat tak się składa, że jego polityczne wybory i sympatie są dla mnie całkowicie niezrozumiałe i wręcz nie do zaakceptowania. Niemniej sposób, w jaki o nich pisze, czy może raczej - w jaki przemyca je do swojej literatury, jest w pełni profesjonalny. Robi to interesująco, jego pisarstwo nie traci na literackiej "jędrności". Nie zanika tu zdolność wzbudzania autentycznych emocji. Mimo, że przecież w powieściach Szczepna Twardocha często można spotkać odwołania do twardej wiedzy akademickiej czy to z zakresu filozofii, historii idei, czy po prostu historii najnowszej (albo i nieco starszej), to jednak autor nie przekracza tej niebezpiecznej granicy poza którą rodzi się pseudonaukowy bełkot.
           Z Cezarym Michalskim problem jest taki, że nie za bardzo potrafi on utrzymać się po właściwej stronie tej granicy. Cóż, może i ta ocena będzie brutalna, ale chyba rzecz w tym, że Szczepan Twardoch jest po prostu lepszym pisarzem. Tymczasem Cezary Michalski... no cóż. Czytając opowiadania zawarte w "Gorszych światach" miałam wrażenie, że oto podglądam sekretny dzienniczek kontestującego licealisty z pretensjami. Pretensjami przede wszystkim do bycia Ekspertem, a może nawet Autorytetem W Dziedzinie Filozofii, Idei. Co więcej - Może Nawet Wyrocznią w tych sprawach. Bo oto w sześciu odsłonach, językiem, który kojarzy mi się właśnie z ambitnym małym politykierem (takim nieopierzonym licealistą, który już wie, że pójdzie na polotologię) Cezary Michalski prezentuje różnego rodzaju wynaturzenia wolności i demokracji przerysowując je do granic karykatury.
           Pisze o dyktaturze mediów, które roszczą sobie prawo do bycia wyłącznym wyrazicielem opinii publicznej, w rzeczywistości jednak ją kreując. Pisze o niebezpieczeństwach dla prawdziwej demokracji jakie ciągnie za sobą ekonomiczne rozwarstwienie społeczeństwa. Przyobleka w słowa różnorodne mechanizmy zniewolenia jednostki w z pozoru wyzwolonym społeczeństwie. Rzecz w tym, że nawet jeśli Cezary Michalski ogólnie biorąc wskazuje je całkiem trafnie, to robi to na poziomie, który mógłby usatysfakcjonować najwyżej zapalonego korwinistę. Akurat niekoniecznie światopoglądowo, ale to jest tego kalibru narracja i tego rodzaju uproszczenia i przerysowania.
           Jeśli zatem ktoś chce poczytać np. o Polsce rządzonej przez bodaj trzynaście wysokich rodów takich jak - uwaga: Urban-Lubomirscy, Kulczyk-Kwaśniewscy, Czartoryscy-Rakowscy, Passent-Gudzowaci, a po zniesieniu w 2016 roku celibatu także: Glemp-Millerowie czy Michnik-Bonieccy, to serdecznie zapraszam do lektury. Choć szczerze powiem, że ten dowcip jest według mnie trochę przyciężkawy. A poza tym dowcipu w zasadzie nie stwierdzono. Dobrze, że ktoś zabiera się za taki temat. Gorzej, że wykonanie nie jest zachęcające. Powtarzam - męcząca lektura, nudnawa, w zasadzie bez życia. Ogólnie nie polecam.

Stella
autor: Cezary Michalski
tytuł: Gorsze światy
wydawca: Fabryka Słów
miejsce wydania: Lublin
seria: Tryby fantazji
data wydania: 2006
liczba stron: 208


W sieci, związane z tematem:
Krótki tekst o zbiorze napisany przez Wojciecha Orlińskiego w "Gazecie Wyborczej"
"Pluszowy totalitaryzm w sześciu obrazach" - tekst Jacka Dukaja
Felietony Cezarego Michalskiego w serwisie Krytyki Politycznej
Blog Cezarego Michalskiego w Redakcja.pl