Powrót na stronę główną Powrót do działu o książkach

Recenzja noweli "Huzar" Arturo Pereza Reverte:


 


            Wbrew szumnym zapowiedziom zawartym w okładkowym opisie "Huzara" Arturo Pereza-Reverte nie jest to bynajmniej powieść, lecz nowela. "Huzar" wypełnia wszelkie kryteria noweli jest bowiem niedługą formą, zwartą zarówno treściowo jak i pod kątem czasu i miejsca akcji, który to czas obejmuje około 24 godziny z życia porucznika huzarów napoleońskich Fryderyka Glüntza, a miejsce to pole pewnej bitwy i jego przyległości podczas kampanii hiszpańskiej.
            W nocie odautorskiej czytamy jednak, że "Huzar" jest pierwszą powieścią napisaną przez Arturo Pereza-Reverte w 1983 r. i wydaną przez wydawnictwo, z którym nie miał dobrych układów, co spowodowało, że jej wcześniejsze wznowienie nie było możliwe. I całe szczęście. Wyznam, że gdyby nieszczęśliwym zrządzeniem losu "Huzar" trafił w moje ręce zanim zdążyłam się zapoznać z resztą twórczości Autora, najprawdopodobniej nigdy by do tego nie doszło. Z wielką stratą dla mnie.
            Nowela opowiada historię młodziutkiego, zaledwie dziewiętnastoletniego porucznika huzarów w służbie Napoleona (Czwarty Pułk Huzarów pod dowództwem pułkownika Letaca). Fryderyka Glüntza poznajemy jako przepełnionego młodzieńczym entuzjazmem, świeżo upieczonego huzara, dumnego ze swego przydziału i nade wszystko żądnego chwały wojennej. Wraz ze swoim przyjacielem Michelem de Bourmont snują marzenia o ewidentnie romantycznym podłożu na temat tejże chwały i jej zdobywania w chwalebnej walce na froncie, którą obaj wyobrażają sobie w manierze żywcem wziętej z powieści i obrazów romantyków. Rzecz oczywista, że gdy dochodzi wreszcie do upragnionej szarży sprawy zaczynają przybierać nieco odmienny obrót, a wyobrażenia głównego bohatera podlegają gwałtownej modyfikacji w zderzeniu z obrazem rzeczywistym. I na tym w zasadzie koniec.
            Zdecydowanie po lekturze "Huzara" można stwierdzić, że wyraźnie widać, iż A. Perez-Reverte stawia tutaj dopiero pierwsze kroki jako autor literatury o proweniencji beletrystycznej. I są to kroki chwiejne i nieporadne, zupełnie niepodobne do tego, co z większym bądź mniejszym powodzeniem uskutecznia w swoich późniejszych powieściach. Ostatecznie sam we wspominanej już nocie odautorskiej - niejako usprawiedliwiając swoje dziełko - pisze, że w tamtym okresie, gdy pisał i opublikował "Huzara" po raz pierwszy, wcale nie był zdecydowany poświęcić się działalności pisarskiej.
            Pod pewnymi względami "Huzar" przypomina "Terytorium Komanczów", jednak jeśli idzie o prezentowany poziom, to zdecydowanie mu ustępuje. Podobieństw z pewnością doszukuję się w samym temacie wojennym poruszanym przez Autora. Jednak co do sposobu snucia opowieści a przede wszystkim dekodowanego przeze mnie celu jej napisania i przekazania znaczeń "Huzar" w porównaniu z "Terytorium..." prezentuje poziom mizernuitki. A. Perez-Reverte nie pozostawia w "Huzarze" żadnego miejsca na niedopowiedzenia. Jego teza jest prosta i jasno wyartykułowana: rzeczywistość pola walki nie ma absolutnie nic wspólnego z jej romantycznym, wyidealizowanym obrazem. Zamiast czystych cięć szablą, honorowej walki równych sobie przeciwników przypominającej pojedynki rycerskie należy się spodziewać brudu, krwi, flaków, bólu, przerażenia, zezwierzęcenia. Teza tyleż trafna, co banalna. Dlatego "Huzar" niczego tak naprawdę nie uczy. W przeciwieństwie do "Terytorium..." nie wnosi żadnego nowego spojrzenia, nie przybliża tych mniej obecnych w świadomości przeciętnego czytelnika prawd czy realiów jak było w tamtym przypadku (praca korespondentów wojennych). W gruncie rzeczy trudno też jest się zorientować dlaczego Autor zdecydował się na osadzenie akcji w tym czasie historycznym. Po prawdzie wszystko to dałoby się z łatwością opowiedzieć umiejscawiając akcję w realiach dowolnej wojny, oczywiście przy określonych niezbędnych modyfikacjach. Wreszcie "Huzar" jest najzwyczajniej nudny. Roi się tu od przydługich opisów, retrospekcji itp., które choć zajmują właściwe miejsce, to są po prostu nużące. Podobnie jak świadoma z pewnością i znajdująca jak najbardziej uzasadnienie w realiach tej noweli maniera romantycznego opisu oczekiwania na szarżę, następnie przemieniona w również dość kwiecisty opis okoliczności i refleksji po niej.
            Podsumowując "Huzar" to prościutka nowelka z pacyfistyczną tezą nie różniąca się niczym od wielu podobnych za to niestety dość nużąca i nieco kulejąca. Dla polskiego czytelnika mamy w niej pewien smaczek w osobie kapitana Dąbrowskiego pojawiającego się na jej kartach. Jednak koniec końców lekturę odradzam jako - jak na tego Autora - dość nieporadną, nic nie wnoszącą i nudnawą.

Stella


autor: Arturo Perez-Reverte
tytuł: Huzar
tytuł oryginału: El husar
język oryginału: hiszpański
liczba stron: 176 miejsce wydania: Warszawa
rok wydania: 2006
wydawca: Muza


W sieci, związane z tematem:
Strona oficjalna autora (anglojęzyczna)
Arturo Perez Reverte - hiszpańska strona oficjalana
Página sobre Arturo Pérez-Reverte
Perez Reverte w "El Pais"
iCorso - portal i forum o autorze
Z Arturo Perezem - Reverte rozmawia Monika Luft - wywiad z serwisu Hiszpania online
Stella recenzuje tom 1 serii - "Kapitan Alatriste"
Stella recenzuje tom 2 serii - "W cieniu inkwizycji"
Stella recenzuje tom 3 serii - "Słońce nad Bredą"
Stella recenzuje tom 5 serii - "Kawaler w żółtym kaftanie"
Napoleon Gery - najlepszy serwis napoleoński w polskim internecie
Projekt "Guerra de la Independencia Espanola" w ramach Napoleon Gery
GUERRA DE LA INDEPENDENCIA ESPAŃOLA 1808-1814 "www.1808-1814.org"
Peninsular War - portal tematyczny