Powrót na stronę główną Powrót do działu o książkach

06 stycznia 2011 r.
Recenzja powieści "Księżniczka z lodu" Camilli Läckberg


 



           W przypadku "Księżniczki z lodu" Camilli Läckberg frazą kluczem okazuje się "saga kryminalna", ze szczególnym uwzględnieniem sagi. Główną bohaterkę serii Erickę Falck poznajemy gdy porządkuje dom po zmarłych rodzicach, którzy niedawno zginęli w wypadku samochodowym. Dom rodzinny Ericki znajduje się z małym, spokojnym, niegdyś rybackim, obecnie coraz bardziej letniskowym miasteczku Fjällbacka. Ericka jest dość znaną postacią, bowiem jako jedna z nielicznych osób rodem z tej mieściny zyskała sobie pewien niewielki rozgłos. Otóż Ericka Falck jest pisarką zajmującą się pisaniem biografii sławnych Szwedek. Aktualnie pracuje nad kolejną, choć praca ta idzie jej jak po grudzie. Po prawdzie bowiem Ericka marzy o wydaniu prawdziwej powieści - płodu jej talentu twórczego, nie odtwórczego, za jaki ma swoje biografie. Pewnego dnia odkrywa zwłoki swojej najlepszej przyjaciółki z dziecinnych lat - Alexandry Wijkner. Ich przyjaźń wygasła wiele lat temu, kiedy to Alexandra wyjechała z rodziną z Fjällbacki bez pożegnania i całkowicie zerwała kontakt z Ericką. Teraz okazuje się, że Alex została zamordowana w jej własnym rodzinnym domu, który zaczęła od jakiegoś czasu regularnie odwiedzać, a jej śmierć upozorowano na samobójstwo. Przy okazji sekcji zwłok wyszło na jaw, że Alex w chwili zgonu była w ciąży. Rodzice zmarłej proszą Erickę o napisanie wspomnieniowego artykułu do lokalnej gazety. Aby rzetelnie wywiązać się z tego zadania, Ericka odbywa szereg rozmów z rodziną i bliższymi znajomymi Alex, które każą jej przypuszczać, że za śmiercią jej byłej przyjaciółki kryje się większa tajemnica. To przypuszczenie znajduje potwierdzenie, gdy Ericka przeszukuje dom zmarłej i odnajduje w jej szufladzie ukryty wycinek z lokalnej gazety sprzed 25 lat z artykułem traktującym o tajemniczym zaginięciu jedynego dziedzica najbogatszej rodziny w okolicy Nilsa Lorenza. Ericka rozpoczyna amatorskie dochodzenie chcąc wyjaśnić tajemnicę jaka stoi za śmiercią przyjaciółki i w ten sposób jej losy skrzyżują się z Patrickiem Hedeströmem - kolegą z lat szkolnych, który był w niej na zabój zakochany, a obecnie jest jednym z lokalnych policjantów, nadto dogodnie - rozwodnikiem. Do tego poznajemy również siostrę Ericki Annę i jej rodzinę ze szczególnym uwzględnieniem męża - sadysty Luckasa, który bezpardonowo dąży do wymuszenia na Erice sprzedaży ich rodowej siedziby. Dla dopełnienia obrazu trzeba tylko jeszcze dodać, że ulubioną bohaterką literacko - filmową Ericki jest Bridget Jones, a zdawać by się mogło dawno pogrzebane uczucie jakim darzył ją swego czasu Patrick wybucha z nową, niespodziewaną siłą i tym razem zostaje odwzajemnione.
           Spokojnie, brzmi to w zasadzie straszniej niż jest w rzeczywistości. Przede wszystkim trzeba napisać, że "Księżniczkę z lodu" czyta się bardzo sprawnie i całkiem przyjemnie. Tych nieco ponad 400 stron połknęłam w dwa dni nie odczuwając jakiegokolwiek znużenia. Inna rzecz, że jest to raczej zdecydowanie papka dla umysłu, niż cokolwiek innego. Ot, czytadło którego pierwszoplanowym zadaniem jest nie zanudzić i broń Boże nie zmęczyć czytelnika. I tak określone zadanie "Księżniczka z lodu" wypełnia znakomicie.
                                 
           Intryga kryminalna w tym przypadku, moim zdaniem, jest jedynie swego rodzaju tłem, choć chyba można by to ocenić dopiero po przeczytaniu większej liczby tomów. Niemniej pozwolę sobie powrócić do początkowej myśli - przede wszystkim mamy tu do czynienia ze współczesną sagą. Przymiotnik "kryminalna" to jedynie pikantniejszy dodatek. A jednak w zasadzie w tym aspekcie nie widzę większego powodu do wstydu. Oczywiście, to nie jest i nigdy prawdopodobnie nie będzie poziom zawiłości, który serwuje nam Jo Nesbo. Sądzę jednak, że autorka nie ma tego rodzaju ambicji skupiając się raczej na tym, aby intryga kryminalna nie schodziła poniżej standardowego poziomu dopuszczalnej kompromitacji. Tak też opierając się na wyjaśnieniu Straszliwej Tajemnicy Z Przeszłości, przy okazji obnażającej obyczajowość starszego pokolenia mieszkańców szwedzkiej prowincji, intryga w "Księżniczce z lodu" nie schodzi poniżej wskazanego poziomu, mimo iż jest przewidywalna i niejako na siłę szokująca.
           Natomiast co jeszcze koniecznie trzeba napisać, to to, że "Księżniczka z lodu" (i prawdopodobnie dalsze części sagi) to zdecydowanie literatura kryminalna kobieca. Szczególnie jest to wręcz rażące w zestawieniu np. z moją aktualną lekturą - "Między tęsknotą lata, a chłodem zimy". Leifa GW Perssona, która z kolei jest zdecydowanie literaturą męską.
           "Księżniczka z lodu" skupia się bardziej na zagadnieniach socjologicznych, a przede wszystkim uczuciowych. Nie jest to jakieś pogłębione i szczególnie wartościowe studium na miarę Ibsena. Co to, to nie. Ale czyta się całkiem przyjemnie, jako się napisało wcześniej. Mam wrażenie, że gdyby Małgorzata Kalicińska pisała kryminały, to mogłoby z tego wyjść coś na kształt i w podobie "Księżniczki z lodu". Szybka, niewymagająca, czysto rozrywkowa lektura. Z jednej strony nie ma nad czym piać peanów, z drugiej strony - na czym wieszać psów. Czytywało się rzeczy zarówno zdecydowanie lepsze, jak i dużo gorsze. Pytanie czy to wystarczy, aby zaopatrywać się w dalsze tomy cyklu póki co pozostawiam otwarte.

Stella


Tytuł: Księżniczka z lodu
Tytuł oryginalny: Isprinsessan
Autor: Camilla Läckberg
Przekład: Inga Sawicka
Wydawca: Czarna Owca
Cykl: Erica Falck i Patrik Hedström
Cena: 34,90
Data wydania: 26 sierpnia 2009


W sieci, związane z tematem:
Skandynawskie kryminały deckare.pl
Camilla Läckberg - strona oficjalna