Powrót na stronę główną Powrót do działu o książkach

Recenzja powieści "Strzała Kusziela" Jaqueline Carey.


 


            Nie wiem dlaczego przeczytałam "Strzałę Kusziela" Jaqueline Carey. Chyba dlatego, że była w bibliotece. Natomiast na pytanie po co ja to przeczytałam, odpowiedzi nie znajdę chyba nigdy.
           "Strzała Kusziela" czyli pisarski debiut autorki z pewnością nie jest "wydarzeniem literackim", a ona sama nie jest "najbardziej utalentowaną autorką od czasu Ursuli K. Le Guin". Skoro już wiemy, że blurb kłamie, pora zajrzeć do środka. Główną bohaterką jest Fedra no Delaunay, ale o niej później. Bo to, co w "Strzale Kusziela" jest najciekawsze (i teraz piszę serio) to jest sam koncept kreacji świata przedstawionego. Akcja osadzona jest w Terre d'Ange, która jest wariacją średniowiecznej Francji. Również jej średniowieczni sąsiedzi znajdują swoje odzwierciedlenie w tym świecie. To jeszcze nic ciekawego nie jest. Intrygująca jest za to koncepcja odnośnie tego skąd wywodzą się d'Angelinowie. Otóż kiedy Jeszua - syn Boga umierał na krzyżu jego krew zmieszana ze łzami Marii Magdaleny spadła na ziemię, która wydała na świat półboskiego "wnuczka" Boga Jedynego - Eluę. Nie bardzo wiadomo dlaczego, ale Dziadek Elui nie lubił i go doświadczał. Między innymi wygnał go z ziemi, z której się narodził. Osiem aniołów odwróciło się od Boga i zstąpiło na ziemię, aby towarzyszyć Elui. Wśród nich była także Naama, która Elui i Towarzyszom oddawała przeróżne przysługi, między innymi za pożywienie i schronienie uzyskane w drodze płacąc swoim anielskim ciałem i niedoścignionymi umiejętnościami ars amandi. Wydaje się to głupawe, jeśli nie obrazoburcze, ale dobrze tłumaczy dlaczego rzeczywistość ukazana w "Strzale Kusziela" to nibylandia w której słudzy Naamy, którzy w bliższej nam rzeczywistości byliby nazywani męskimi prostytutkami i kurtyzanami, tam cieszą się wielkim poważaniem graniczącym niemal z czcią. A z całą pewnością pełnienie takiej funkcji traktowane jest co najmniej normalnie, a nawet poczytywane za zaszczyt. Na umiłowaniu piękna, pokoju, harmonii wyrażanym w jedynym przykazaniu Elui: "kochaj jak wola twoja", zbudowana została cywilizacja wyrafinowana według założeń autorki pod każdym względem. Cywilizacja ludzi pięknych (w ich żyłach płynie bowiem wspomnienie po krwi aniołów, którzy towarzyszyli Elui), honorowych i kochających piękno, a seks traktujących jak pielęgnowanie sztuki. Sama koncepcja choć może cokolwiek pokrętna jest jednak dla mnie oryginalna. Do tej pory nie spotkałam się jeszcze z takim rarogiem. Jednak treść, która wypełnia ten szkielet jest drastycznie słaba.
           Otóż Fedra no Delaunay jest jedną z sług Naamy, od dziecka wychowywaną w tzw. Dworze Nocy, gdzie przygotowuje się adeptów do świadczenia usług seksualnych klientom. Klienci odwdzięczają się adeptom (gdy ci są już wystarczająco dorośli, oczywiście) podarkami pieniężnymi, które pożytkują na wykonanie tzw. Marki, czyli obszernego tatuażu pokrywającego całe plecy. Kiedy jest już ukończony, adept może odejść z Dworu Nocy i rozpocząć zwykłe życie jako szanowany obywatel, lub - jeśli taka jest jego/jej wola - zostać i np. szkolić kolejne pokolenia. Jest też i taka możliwość, że bogaty człowiek wykupi z Domu Nocy markę adepta i wówczas pracuje on/ona dla właściciela marki do czasu jej ukończenia. Tak właśnie stało się w przypadku Fedry no Delaunay, której markę wykupił szlachcic - Anafiel Delaunay i z czasem uczynił z Fedry nie tylko kobietę ponadprzeciętnie wykształconą, ale również nauczył ją wykorzystywać jej niecodzienne predyspozycje w charakterze szpiega. A predyspozycje te to drugi znak szczególny "Strzały Kusziela", coś z czym w literaturze fantasy nie spotkałam się nigdzie indziej. Fedra jest anguisette co jest poetycką nazwą dla osoby uległej w konfiguracjach SM/BDSM. Rozkosz sprawia jej odczuwanie bólu i upokorzenia. I znowu - byłoby to intrygujące i co tu gadać - odważne, gdyby nie wykonanie, które jest strasznie nieprzekonujące, a piętrzące się niedopowiedzenia wcale nie dodają tekstowi ani tajemniczości, ani klimatu, a raczej pozostawiają wrażenie braków w wiedzy i fantazji autorki.
           Powyżej wspomniane elementy jednak można zaliczyć "Strzale Kusziela" na plus. Cała reszta to już niestety tylko porażka. Drętwy język narracji, postaci które silą się na jakieś wewnętrzne konflikty, co się udać po prostu nie może w przypadku tej papierowej papki, a do tego fabuła tak spieprzona, że klękajcie narody. Pod koniec opowieść osiąga doprawdy niespotykane poziomy absurdu w swojej patetyczności. Napiszę tylko, że "Mistrz zagadek z Hed" znalazł godnego następcę, jeśli o to chodzi. Przeczytałam to do końca wyłącznie siłą rozpędu i wobec świadomości, że poza tym nie mam nic innego do czytania. Ostatecznie zdecydowanie odradzam, chociaż szkoda, że potencjał całkiem intrygujący tak sromotnie został przez autorkę zmarnowany.

12 grudnia, 2009

Stella



autor: Jacqueline Carey
tytuł: Strzała Kusziela
tytuł oryginału: Kushiel's Dart
język oryginału: angielski
numer tomu: 1
liczba stron: 704
miejsce wydania: Warszawa
rok wydania: 2004
oprawa: miękka
wydawca: Mag
seria: Kusziel


W sieci, związane z tematem:
"Strzała Kusziela w serwisie Onet Czytelnia
The Official Jacqueline Carey Homepage - strona oficjalna pisarki
House Montre`ve, a Jacqueline Carey & Kushiel Fansite
Terre D'Ange - Fandom serii
Zdjęcia z konwentów fanów serii Kusziel:)
Kushiel's Legacy - series listing at the Internet Speculative Fiction Database
Artykuł o historii religijnej, sakralnej prostytucji autorstwa Johanny H. Stuckey z neopogańskiego serwisu Matri Focus
Religijna prostytucja - artykuł w Wiki
Kushiel Legacy - Livejournal Community