Powrót na stronę główną Powrót do działu o książkach

Recenzja powieści "Liczby Charona" Marka Krajewskiego


 




           18 czerwca 2011 r.
           Mija tydzień odkąd przeczytałam najnowszy kryminał Marka Krajewskiego "Liczby Charona". A w zasadzie nie tyle przeczytałam co pochłonęłam. Od razu spieszę wyjaśnić, że "Liczby Charona" to nie jest jakaś szczególnie mądra pozycja. Ot, bardziej czytadło niż cokolwiek innego. Ale za to bardzo sprawne i wciągające czytadło, a to już jest istotna wartość.
                      
           Krajewski nadal nie powraca do swojej sztandarowej postaci Eberharda Mocka eksploatując jego zamiennika - lwowskiego komisarza policji Edwarda Popielskiego. Popielski jest w poważnych tarapatach finansowych. Jakiś czas przed rozpoczęciem akcji Popielski został bowiem wydalony z Policji na skutek awantury jaką urządził swojemu nowemu przełożonemu. Jego niesubordynacja okazała się zabójcza dla jego kariery i - w niedługiej perspektywie - finansów. Popielski ratuje się jak może udzielając korepetycji z języków klasycznych i matematyki (którego to zajęcia żywiołowo nienawidzi) i czekając na upływ okresu karencji (raz Krajewski wspomina coś o 3 latach, by później już pojawiał się termin 2 lat) który umożliwi mu podjęcie zajęcia jako prywatny detektyw. W tak właśnie niewesołym położeniu znajduje Popielskiego jego dawna uczennica, obecnie piękna i skromna buchalterka w jednym z kresowych majątków należącym do hrabiego Bekierskiego - nieciekawego typa. Renata Sperling prosi go o pomoc w ustaleniu losu hrabiny Hanny Bekierskiej - matki Bekierskiego, która zniknęła z majątku z dnia na dzień. Jednocześnie we Lwowie ktoś zaczyna popełniać potworne zbrodnie, a po każdym kolejnym trupie ktoś przysyła spisane w jidisz surrealistyczne liściki do komendanta policji we Lwowie. Policja jest bezsilna, a jedyną osobą, która posiada kwalifikacje zarówno zawodowe jak i lingwistyczne do rozwiązania tej zagadki wydaje się być wydalony z jej szeregów Popielski.
           Muszę ze smutkiem przyznać, że w "Liczbach Charona" sensu jest nie za wiele. Za to w bród nieścisłości, nielogiczności i niedoróbek. Słowem przyczepić się, zaprawdę powiadam Wam, jest do czego. Jednak co z tego? Co z tego, skoro czyta się doskonale mimo wszystko. Trzyma uwagę czytelnika w niesłabnącym napięciu. Krajewski ma po prostu dar, który go nie opuszcza mimo bezwzględnej eksploatacji. Naprawdę nie potrafię sobie już przypomnieć kiedy ostatnio jakaś książka przytrzymała mnie do 3:00 nad ranem. I z tego (i tylko z tego) powodu polecam.

Stella
Tytuł: Liczby Charona
Data wydania: 16 maja 2011
Autor: Marek Krajewski
Wydawca: Znak
Cykl: Edward Popielski
ISBN 978-83-240-1611-2
Format 248s. 144×205mm
Cena: 32,90


W sieci, związane z tematem:
Strona oficjalna pisarza
Blog pisarza