Powrót na stronę główną Powrót do działu o książkach

Recenzja powieści "Czerwone gardło" Jo Nesbø


 



           21 listopada 2010 r.
           Zachęcona doskonałym "Pierwszym śniegiem" postanowiłam sięgnąć po dalsze książki autorstwa Jo Nesb i w tym celu zakupiłam sobie Trylogię z Oslo, czyli trzy pierwsze wydane na rynku polskim kryminały z Harrym Hole. Pierwszy tom to "Czerwone gardło".
           W spokojnej Norwegii planowane jest kolejne polityczne spotkanie na szczycie, które może doprowadzić do porozumienia na Bliskim Wschodzie. W powodzenie tego przedsięwzięcia, oczywiście nikt rozsądny nie wierzy, niemniej jednak w Oslo stawią się głowy państw biorących udział w konflikcie i, rzecz jasna, prezydent USA. Siły porządkowe zostały postawione w stan najwyższej gotowości, aby zapewnić mu bezpieczeństwo. Jednym z oficerów łącznikowych zostaje Harry Hole, który aktualnie współpracuje z Ellen Gjelten - bardzo inteligentną i obdarzoną doskonałą intuicją policjantką, którą po cichu Hole uznaje za najlepszą nadzieję norweskich sił policyjnych. Również całkiem pozazawodowo Harry bardzo lubi i ceni sobie znajomość z Ellen, która bardzo pomogła mu przy wychodzenia z nałogu alkoholowego. A przynajmniej przezwyciężyć jego epizod. To właśnie razem z Ellen pełni służbę podczas przejazdu amerykańskiego prezydenta z lotniska, gdy na skutek niedostatecznie dobrego przepływu informacji Hole postrzeliwuje jednego z agentów Secret Service, którego wziął omyłkowo za potencjalnego zamachowca. Skoro po takim wyczynie zdroworozsądkowo myślący człowiek winien się spodziewać co najmniej degradacji jeśli nie wydalenia z służby, to zgodnie z logiką międzynarodowej polityki okazuje się, że Harry za swoje zasługi otrzymuje awans na stanowisko komisarza i przeniesienie z Wydziału Zabójstw do POT (Policyjne Służby Bezpieczeństwa). Tutaj właśnie podczas wykonywania swoich nowych, nudnych, rutynowych obowiązków natrafia na raport o znalezieniu łusek pochodzących z bardzo niestandardowej broni - karabinu märklin, który jest bronią wyjątkowo drogą, ale posiadającą multum zalet dla profesjonalisty. Z tego standardowego raportu Hole wyczytuje ni mniej, ni więcej, że oto w pobliżu Oslo pojawił się ktoś, kto trenował strzelanie z takiej broni, a tym samym nie jest wykluczone, że ten osobnik planuje poważny zamach. Jednocześnie służby będą miały powody aby zainteresować się środowiskiem norweskich narodowych socjalistów walczących z imigrantami i inną swołoczą często przy pomocy argumentów innych niż słowne. Tymczasem trop karabinu zawiedzie Harrego Hole do weteranów wojennych, dzięki którym czytelnikowi dane będzie zaznajomić się ze spektrum poglądów na temat reakcji władz Norwegii po drugiej wojnie światowej, sądów nad "zdrajcami ojczyzny" i odbiorem roli jaką odegrali przez nowoczesne norweskie społeczeństwo. Jednocześnie w swojej nowej pracy Hole pozna kobietę, w której zwyczajnie się zakocha - Rachel Fauke.
           To druga powieść Jo Nesbø z jaką mam przyjemność się zapoznawać i ponownie odczuwam to samo zadowolenie z lektury. Jednak nie ma już we mnie tej świeżości w odbiorze, która zwykle towarzyszy pierwszemu spotkaniu z autorem. Tego autentycznego zaskoczenia bardzo wysokim poziomem pisarskim i frapującą intrygą. Oczywiście jest to wynikiem prostego faktu, że nie jest to już pierwsze zetknięcie z autorem i odpada wszystko to, co związane jest z pozytywnym zaskoczeniem. Teraz, znając już możliwości Jo Nesbø miałam wobec niego swoje oczekiwania. Oczekiwaniom tym sprostał co prawda, jednak odczuwam leciutki, w zasadzie pomijalny, ale zawsze niedosyt. Narracyjnie, od strony formalnej "Czerwone gardło" jest doskonałą powieścią. Napisaną świadomie, dojrzałym, wielowymiarowym językiem, doskonale "czytalną" i naturalną tak w narracji, jak i w dialogach. Do tego intryga jest o czymś. To z całą pewnością nie jest kolejna wydumana wydmuszka o "adwokatce" w tarapatach mających swoje źródło w skrzętnie skrywanej Straszliwej Tajemnicy Rodzinnej Z Przeszłości. Do tego należy jeszcze koniecznie dodać, że karty tego kryminału zaludnione są postaciami autentycznymi, a nie żadną papierową papką.
           Jednak w "Czerwonym gardle" nie udało się autorowi dokonać tego, co osiągnął po mistrzowsku w "Pierwszym śniegu". Mianowicie nie był tutaj tak dobry w myleniu tropów, jak tam. Z tym, że pytaniem otwartym pozostaje, czy można z tego czynić jakiś poważny zarzut, skoro w "Pierwszym śniegu" Jo Nesbø popisał się w tym zakresie po prostu prawdziwym geniuszem, zaś w "Czerwonym gardle" mamy to po prostu na bardzo dobrym, wysokim poziomie.
           Po drugie, myślę że można w tych kryminałach zauważyć jednak pewien schemat konstrukcyjny. Od razu spieszę zapewnić, że nijak nie przeszkadza to w odbiorze i czerpaniu z lektury prawdziwej wielkiej przyjemności. Niemniej Jo Nesbø powoli zaczyna u mnie wyrastać na króla "strzelby zawieszonej na kołku w pierwszym akcie, która na końcu musi wypalić". Jako się napisało, to naprawdę w żaden sposób nie przeszkadza w autentycznym emocjonowaniu się powieścią. Mistrzostwo Jo Nesbø polega bowiem na tym, że tak prowadzi opowieść, że potrafi sprawić, iż czytelnik bardzo szybko całkiem zapomina o tej strzelbie.
           Słowem "Czerwone gardło" to naprawdę świetny kryminał z bardzo dobrze wykreowanym głównym bohaterem i klimatem, który przykuwa do książki tak, że bardzo trudno się od niej oderwać. No i oczywiście aż się chce czym prędzej sięgnąć po kolejną z nadzieją, że będzie jeszcze lepsza.

Stella


Tytuł: Czerwone Gardło (Trylogia z Oslo, tom 1)
Tytuł oryginalny: Rødstrupe
Autor: Jo Nesbø
Przekład: Iwona Zimnicka
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Cykl: Harry Hole
Format: 424s. 135×205mm
Cena: 34,90 pln
Data wydania: czerwiec 2010


W sieci, związane z tematem:
Sebastian Chosiński "Psycho Killer"
Jo Nesbø - The Official Website of Europe's New Star of Crime Fiction
Jo Nesbø's UK website
Sebastian Chosiński - Mariaż "Dnia Szakala" z "Psychozą"