Powrót na stronę główną Powrót do działu o książkach


 A gdyby tak Rzesza Niemiecka wygrała II wojnę światową?

Recenzja powieści "Vaterland" Roberta Harrisa





         A gdyby tak Rzesza Niemiecka wygrała II wojnę światową?
Historia alternatywna nieprzeliczoną już ilość razy wkraczała na literackie salony, z różnym skutkiem. Przytoczony wyżej pomysł na poprowadzenie takiej historii jest wręcz standardowy. Tym razem jednak sięgnął po niego zdolny człowiek, który do tego posiadał rzetelną wiedzę i potrafił z niej zrobić doskonały użytek - Robert Harris.
         W 1964 roku Europa zdominowana jest przez potężną, mocarstwową Rzeszę Niemiecką, która wyszła zwycięska z II wojny światowej.Obejmuje swoim gargantuicznym rozmiarem terytorium od granic Francji i Holandii po Morze Kaspijskie i Ural. Istotnie, na dalekim wschodzie wciąż toczą się jeszcze walki z niedobitkami komunistycznej partyzantki, wspieranej przez Amerykę. Istotnie, życie osadników niemieckich na terenach wschodnich ich upragnionego lebensraumu w rzeczywistości jawi się jako koszmarne pasmo nieszczęść i strachu przed skrytobójczymi zamachami. Jednak oficjalna propaganda od dawna już fetuje wielki tryumf geniuszu Führera, przemilczając niewygodne fakty.
         Właśnie zbliża się jedno z największych świąt państwowych - urodziny Hitlera (75-te). Właśnie oficjalnie zapowiedziano, że w ramach ocieplania stosunków między mocarstwami - Niemcami a USA, z wizytą państwową w Rzeszy zapowiedział się prezydent Stanów Zjednoczonych Joseph Kennedy, kiedy z Haweli wyłowione zostają zwłoki starszego mężczyzny. Sprawa wydaje się być rutynowa, taka jakich dziesiątki. Dyżur pełni oficer Kripo Max Jaeger, jednak o znalezisku oficer dyżurny omyłkowo informuje jego partnera z pracy i przyjaciela Xaviera Marcha, który wyświadcza Jaegerowi tę przysługę, że bierze sprawę zamiast niego. March jest dobrym, dociekliwym i rzetelnym śledczym. Do tego jest człowiekiem obdarzonym dużą inteligencją i ciekawością. Wszystkie te cechy różnią go od Jaegera. Może właśnie dlatego gdy okazuje się, że zwłoki należą do niejakiego Josefa Buhlera - byłego sekretarza stanu w Generalnej Guberni, jednego z najwierniejszych towarzyszy partyjnych samego Führera, a parę szczegółów nie bardzo do siebie pasuje, March nie odpuszcza.Sprawa zaczyna nabierać rumieńców i tempa, kiedy okazuje się, że nagła śmierć spotkała kolejnego dawnego towarzysza i człowieka zajmującego onegdaj wysokie stanowisko - Wilhelma Stuckarta, że interesuje się nią żywo Gestapo i że najwyraźniej wmieszana jest w nią obca agentura, najprawdopodobniej w osobie amerykańskiej młodej dziennikarki Charlotte Maguire. Pomimo nacisków Xavier March, dla którego praca, po zawaleniu się życia osobistego, jest praktycznie jedynym sensem życia, nie ustępuje i dalej drąży temat. Co jest wyraźnie nie na rękę kolegom z Gestapo.
      
         "Vaterland" Roberta Harrisa okazał się doskonałym thrillerem osadzonym w realiach historii alternatywnej. Piszę "doskonały" i robię to z pełną świadomością. "Vaterland" bowiem jest nie tylko naprawdę świetną, trzymającą w napięciu powieścią sensacyjną, w której autorowi udało się płynnie i logicznie spleść różne wątki i mylić tropy. Oprócz tego - i to jest chyba najważniejsze - "Vaterland" przedstawia w sposób bardzo przekonujący i wysoce prawdopodobny studium społeczeństwa i kraju jakim mogłyby się stać zwycięskie Niemcy.
To - w mojej ocenie - bardzo trafny, nawet jeśli nie zawsze pogłębiony, opis tyranii w jej rozkwicie, u szczytu. Już bardzo powoli i dość nieśmiało, jednak zaczynają się pojawiać głosy niepokornych. W powietrzu już można wyczuć pierwsze zapowiedzi jakiegoś rodzaju odpowiednika roku 1968. Można je wyczytać z wywrotowych napisów na murach. Można je wyśledzić na podstawie obserwacji nieregulaminowo nieco zbyt długich włosów u studentów. Przede wszystkim można się ich domyślić po sposobie w jaki młodzi reagują na widok wszechobecnych mundurów. Bunt czeka na pojawienie się katalizatora. Ale reżim jest wciąż bardzo silny. Partyjna propaganda jest wszędzie. Wszędzie też jest społeczeństwo zorganizowane w niezliczone narodowosocjalistyczne, obowiązkowo umundurowane organizacje (Niemcy kochają mundury i "Wesołą wdówkę") - od przedszkola do późnej starości dyktujące przeciętnemu człowiekowi jak żyć, co jeść, w co się ubierać, kogo kochać i - najważniejsze - komu wierzyć, kogo absolutnie nigdy nie kwestionować. Robertowi Harrisowi udaje się zaprezentowanie tego aparatu bardzo udatnie, choć dla człowieka choćby pobieżnie orientującego się w sposobach działania sowieckiej bezpieki i społeczeństwie złożonym z "homo sovieticus", ta wizja nie będzie już szokująca.
         Przeciwnie, będzie znajoma. Jest to bowiem pewna mutacja ZSRR w latach 60-tych XX wieku. Z jednej strony taki zabieg może się wydawać swego rodzaju łatwizną. Wystarczyło wziąć to, co było dane i przystroić w inne barwy. Z drugiej strony jednak ten zabieg sprawia, że zaprezentowana w "Vaterland" wizja jest tak bardzo prawdopodobna i przez to tak mocno działa. Bo działają na czytelnika sceny w których Xavier March przekonuje się o rozmiarach jakie przybrało partyjne pranie mózgów i ich efektach w postaci zaskakującej liczby donosów. Działa szczególnie mocno to, co partia i to ukształtowane przez nią społeczeństwo zrobiło z syna Marcha - Piliego. Działa wreszcie uświadomienie czytelnikowi, choćby (a może właśnie dlatego że...) subtelne, że nie ma wyboru pomiędzy złem a dobrem, tylko pomiędzy złem, a innym złem i w gruncie rzeczy wątłą nadzieją na to, że to inne zło, jednak da się oszukać.

         Doceniam bardzo, że Robert Harris nie prezentuje Ameryki w sposób właściwy dla naiwnych produkcji filmowych - jako kraju wolności i prawdy. Zdecydował się słowami Nightingale'a uzmysłowić czytelnikowi parę istotnych spraw. Jak przykładowo hierarchię ważności różnych kwestii i jej praktyczne, a możliwe do przewidzenia konsekwencje.
         "Vaterland" to naprawdę inteligentna lektura. Tak pod kątem poprowadzenia jej wątku sensacyjnego, jak i jeśli chodzi o hipotezy co do kształtu i obrazu zwycięskich Niemiec i partii. Rzecz ze wszech miar godna polecenia. Można dodać, że "Vaterland" doczekał się ekranizacji w 1994 r. ("Vaterland - Tajemnica III Rzeszy") z moim zdaniem doskonale dobranym do roli głównego bohatera Xaviera Marcha Rutgerem Hauerem.

Stella
autor: Robert Harris
tytuł: Vaterland
tytuł oryginału: Vaterland
język oryginału: angielski
liczba stron: 364
miejsce wydania: Katowice
rok wydania: 2008
wydawca: Książnica


W sieci, związane z tematem:
"Vaterland. III Rzesza 1933 - 1945" - serwis historyczny
Robert Harris w serwisie Random House of Crime
Trzecia Rzesza Info - serwis historyczny
"Nazistowska rewolucja społeczna. Jednostka i społeczeństwo w III Rzeszy" - tekst Macieja Winnickiego z Arcanów
"Narodowy socjalizm" - Fragment książki "Dzieje kultury niemieckiej"Czesław Karolak, Wojciech Kunicki, Hubert Orłowski w serwisie Czytelnia PWN
Kultura okresu III Rzeszy.Poglądy narodowych socjalistów na sztukę.
BBC Robert Harris' Fatherland RADIO DRAMA
Dom Konferencji w Wannsee - Miejsce Pamięcii Edukacji Historycznej
Państwowe Muzeum Oświęcim Brzezinka
Faksymilie protokołu konferencji w Wannsee
Arthur Nebe - biogram
Joseph P. Kennedy - biogram
Odilo Globocnik - biogram
Wywiad z autorem dla radia ABC National
Joseph P. Kennedy: The Patriarch & Maker of the Dream
Alternate History Discussion Board
Alternate History Wiki
Paradox: The Magazine of Historical and Speculative Fiction