Powrót na stronę główną Powrót do działu o książkach
Recenzja powieści "Wojna Runów" Marcina Mortki:




           "Wojna runów" autorstwa Marcina Mortki wydana w 2004 r., a więc można rzec, że również swego rodzaju "zaległość" nadrobiona, stanowi w mojej ocenie idealną ilustrację powiedzenia "miłe złego początki".
          Na akcję powieści składają się cztery wątki przeplatające się ze sobą i, oczywiście, łączące się w punkcie kulminacyjnym.
          Po pierwsze sir Harrington szef sekcji D brytyjskiego wywiadu MI-5, która odbywa szkolenie w tajnym ośrodku w posiadłości The Frythe niedaleko miejscowości Welwyn ma pewien sekret, który stopniowo zostaje przed czytelnikiem odkryty. Otóż sir Harrington zanim został szpiegiem JKM był wydrwiwanym w środowisku naukowym badaczem mitów, sag i runów północy. Jego badania doprowadziły go do wniosku, że w runach drzemie pradawna moc magiczna. Ustalił również, że owa moc związana jest z miejscem gdzie wykuwa się runy. Jedno z takich miejsc miało być zboczem wulkanu położonego na Islandii. Jego badaniami zainteresował się życzliwie niemiecki uczony Michael Tritz, który zorganizował wyprawę naukową na Islandię, jaka zakończyła się niemalże śmiercią Harringtona z ręki Tritza. Jednakże Harrington zdołał już wykuć dla siebie odpowiedni zestaw magicznych runów, by nie tylko zachować życie i odmienić swój dotychczasowy marny żywot wyśmiewanego naukowca, lecz również zyskać sobie niecodziennego sprzymierzeńca w osobie zdegradowanego po Ragnarokku do roli wątłego ducha Lokiego. Od tego czasu sir Harrington jako szara eminencja w wywiadzie prowadzi swoją prywatną grę obliczoną na tropienie i dystansowanie prac Tritza, który jego zdaniem stanowi nie lada zagrożenie.
Drugi z wątków to oczywiście wątek profesora Michaela Tritza, który po paru latach od islandzkiej wyprawy, wypływa jako obersturmfurer SS ze złożonym z podległych mu wilkołaków (tak jest) oddziałem SS-manów. Jego badania w wyraźny sposób przyniosły mu wymierny sukces, nie tylko naukowy, jednak bynajmniej jeszcze się nie zakończyły. Obydwaj antagoniści, to jest Harrington i Tritz, dowiadują się bowiem, że na terenie Norwegii w Bezimiennej Dolinie rośnie potężne drzewo, w które po Ragnarroku wcielił się Baldr - bóg światła, który po ostatecznej bitwie bogów miał powrócić do świata ludzi. Jego Dolina jest strzeżona przez Ukryty Lud, którego historia stanowi kolejny wątek, jednak w porównaniu z pozostałymi, tylko zaznaczony. Członkowie Ukrytego Ludu to potomkowie ludzi obdarzonych przez dawnych bogów ich darami takimi jak moc pisania runów, rozmawiania ze zwierzętami, przemieniania się w wilka, walkirię, trolla, boski głos itp. Moc jaka pozostała Baldrowi stanowi nie lada gratkę zarówna dla Tritza jak i Harringtona ale - jak ma się okazać - również dla Lokiego, który gra tu w swoją własną grę.
Wreszcie na ORP "Grom" służbę pełni porucznik Wojciech Śnieżewski, który również nieświadom tego nosi w sobie jeden z darów dawnej bogini Hel (królującej w wikińskim świecie zmarłych). Jego dar polega na umiejętności przeczuwania zbliżającej się śmierci. I ewoluuje aż do momentu gdy Śnieżewski będzie w stanie nie tylko śmierć przewidzieć, ale również sprowadzić mocą swojej woli i oczywiście odegra istotną rolę w przyszłych wydarzeniach.
          W takim punkcie wyjścia zastaje naszych bohaterów rok 1939 i wszystko co tylko może zaczyna wyraźnie ciążyć ku otwartej konfrontacji, do której dojdzie w Norwegii przy okazji bitwy o Narwik.
           Zdawać by się mogło, że taki wstęp zagwarantuje wartką, trzymającą w napięciu akcję, a osadzenie jej w realiach początków II wojny światowej uczyni powieść tylko bardziej interesującą.
           Przyznać należy, że autor zgrabnie radzi sobie z zadaniem wkomponowania elementów fikcyjnych i fantastycznych w ramy stworzone przez wydarzenia historyczne. Oczywiście dokonuje niezbędnych przeinaczeń, jednak czyni to świadomie i w posłowiu zatytułowanym "Komentarz historyczny" daje temu świadectwo. Nie odbiega też znacząco od faktów historycznych.
           Trzeba także zgodzić się, że autor płynnie posługuje się językiem, a jego wiedza w zakresie mitologii ludów północy jest bez wątpienia wiedzą fachową.
           Natomiast fabularnie "Wojna runów" nie przedstawia dla czytelnika żadnego wyzwania. Nie występują tu nieprzewidywalne zwroty akcji, wszystko zmierza jak po sznurku w stronę grande finale. Do tego należy jeszcze dodać płyciutko zarysowane psychologicznie postaci (o ile w ogóle w tym przypadku można mówić o czymś takim jak psychologia postaci), romantyczne spojrzenie na dzielnych Polaków, którym podłe okoliczności i Anglicy nie dali się wykazać i wreszcie ukazującą się szczególnie w końcowych rozdziałach manierę patetyczną zwłaszcza w dialogach, by otrzymać coś na kształt skrzyżowania kiepskiego Bonda z "Poszukiwaczami zaginionej Arki", ale bez tej zbawczej autoironii. Co więcej - Śnieżewski spotyka się w zaświatach ze swoją boginią - matką Hel, gdzie w jednej rozmowie dowiaduje się o sobie i życiu więcej niż dotychczas od kogokolwiek, zmarłego ojca nie wyłączając. Pod koniec Wojtek rozmawia już z tymże ojcem i innymi zmarłymi na jawie, dowiadując się, że dar Hel sprawia, że nie będzie w stanie prawdziwie pokochać żadnej kobiety, co się niezbyt dobrze składa z uwagi na niejaką Kriss z Ukrytego Ludu...
          Słowem - zaczęło się obiecująco, zakończyło tragicznie, bo choć umiejętność posługiwania się językiem autor z pewnością opanował, to jednak nie posiadł daru takiego opowiadania by po przeczytaniu marnej w gruncie rzeczy historyjki, czytelnik nie poczuł niedosytu czy wręcz momentami zażenowania.
Ot, powieść, która - jak przyznaje sam autor - powstała z dziecięcej fascynacji bohaterstwem polskich marynarzy skomponowanym z wiedzą na temat mitologii skandynawskiej. Zapowiadała się interesująco, kończyła się (bo kończy się długo) co najmniej nużąco.


Stella


autor: Marcin Mortka
tytuł: Wojna runów
liczba stron: 416
rok wydania: 2004
wydawca: Runa
miejsce wydania: Warszawa


W sieci, związane z tematem:
O autorze na stronach wydawnictwa Runa
Recenzja autorstwa Eryka Remiezowicza w "Esensji"
"Narvik Naval Battle" - artykuł na stronach BBC
"Timeless Myths - Norse Mythology" - serwis o mitologii nordyckiej
Fragment książki w serwisie Onet.czytelnia
Biogram Marcina Mortki w polskiej WIKI